-Diablica... Cognąłem się kilka kroków.
-To-To nie tak! Zaczęła się nerwowo tłumaczyć.
-Żartowałem! Zaśmiałem się. -Wszystko widziałem,to on zaczął.
-Uf.
-Ale i tak nie powinnaś gryźć własnego brata.
-Hę?
-Jesteście z tych samych rodziców,nieprawdaż? Ta sama krew powinna się wspierać mimo róźnego wyglądy i harakterów,wiem coś o tym.
-Ta,jasne. Powiedziała tak jakby mnie nie słuchała.
-Słuchasz mnie?!
-Aha. Powiedziała znów jakby myślała zupełnie o czymś innym.
-Strata czasu na tłumaczenie...
(Pepper?)
sobota, 11 października 2014
Od Shining Armora CD Animy
-Kocham Cię Anima.-Powiedziałem przytulając ją do siebie.
-Ja też Cię kocham, Shining Armor-Powiedziała Anima.
Pocałowaliśmy się. Robiło się bardzo późno. Wróciliśmy do Sfory. Odprowadziłem Animę. Podbiegła do swoich rodziców. Powiedziała do swojej mamy :
-Mamo, to jest Shining Armor. Mój partner.
Tamika zrobiła lekko zdziwioną minę. Los chciał, że usłyszał to Master.
Był wkurzony. Ewidentnie nie chciał, żebym był z jego siostrą. Sprzeczałem się z nim, że ona ma prawo być z kim chce. Wbiłem pazury w ziemię i w końcu powiedziałem :
-Tak!? To ja w takim razie...WYZYWAM CIĘ NA POJEDYNEK!
-TY? Sądzisz, że masz najmniejsze szanse?-Master kpił sobie ze mnie.
<Master? Anima?>
-Ja też Cię kocham, Shining Armor-Powiedziała Anima.
Pocałowaliśmy się. Robiło się bardzo późno. Wróciliśmy do Sfory. Odprowadziłem Animę. Podbiegła do swoich rodziców. Powiedziała do swojej mamy :
-Mamo, to jest Shining Armor. Mój partner.
Tamika zrobiła lekko zdziwioną minę. Los chciał, że usłyszał to Master.
Był wkurzony. Ewidentnie nie chciał, żebym był z jego siostrą. Sprzeczałem się z nim, że ona ma prawo być z kim chce. Wbiłem pazury w ziemię i w końcu powiedziałem :
-Tak!? To ja w takim razie...WYZYWAM CIĘ NA POJEDYNEK!
-TY? Sądzisz, że masz najmniejsze szanse?-Master kpił sobie ze mnie.
<Master? Anima?>
Od Pepper C.D Mastera
Zaczęłam biec ''wolno''. Pies skoczył na mnie, powalając mnie.
- Zostaw mnie! - warknęłam ostrzegawczo.
- Nigdy. - uśmiechnął się złośliwie. Zaczął podgryzać mi kark.
- Przestań! - zawyłam. - Aua!
Zdenerwowałam się. Ugryzłam z całej siły psa w bok. Zaczęłam czuć krew. Puściłam go. Pies, z bolącą raną na boku pobiegł w stronę Wróbelki. ( lekarki ).
- Pepper? - Master podbiegł. Zapewnie widział całą sytuację.
Odwróciłam głowę. Całą kufę miałam zakrwaioną.
- Pee - p - pe - r. - wydukał. - Nic ci się nie..?
- Dam sobie radę sama. - odpowiedziałam poważnie. - Ma za swoje. Nieudacznik.
- Masz cały pysk we krwi...
<< Master? zawsze możesz do mnie napisać na SON c; >>
- Zostaw mnie! - warknęłam ostrzegawczo.
- Nigdy. - uśmiechnął się złośliwie. Zaczął podgryzać mi kark.
- Przestań! - zawyłam. - Aua!
Zdenerwowałam się. Ugryzłam z całej siły psa w bok. Zaczęłam czuć krew. Puściłam go. Pies, z bolącą raną na boku pobiegł w stronę Wróbelki. ( lekarki ).
- Pepper? - Master podbiegł. Zapewnie widział całą sytuację.
Odwróciłam głowę. Całą kufę miałam zakrwaioną.
- Pee - p - pe - r. - wydukał. - Nic ci się nie..?
- Dam sobie radę sama. - odpowiedziałam poważnie. - Ma za swoje. Nieudacznik.
- Masz cały pysk we krwi...
<< Master? zawsze możesz do mnie napisać na SON c; >>
Od Ariany C.D Jareda
-Spodziewałam się tego po tobie. Powiedziałam kładąc się na trawie.
-Czego się spodziewałaś?
-Milczenia i rozmyślania. Nigdy nie działasz pochopnie i spontanicznie,wszystko musisz zaplanować i przemyśleć.
Pies siedział cicho patrząc na mnie.
Patrzyłam na swoje odbicie w tafli wody.
A może jednak ja mu się nie podobam? Może się zmieniłam? Zastarzałam?
Westchnęłam po czym powiedziałam:
-Przepraszam że zadałam to pytanie...
(Jared?)
-Czego się spodziewałaś?
-Milczenia i rozmyślania. Nigdy nie działasz pochopnie i spontanicznie,wszystko musisz zaplanować i przemyśleć.
Pies siedział cicho patrząc na mnie.
Patrzyłam na swoje odbicie w tafli wody.
A może jednak ja mu się nie podobam? Może się zmieniłam? Zastarzałam?
Westchnęłam po czym powiedziałam:
-Przepraszam że zadałam to pytanie...
(Jared?)
Od Animy C.D Shining Armora
Uśmiechnęłam się i patzryłam na swoje odbicie w wodzie.
Nie byłam już tą małą sunią która wiecznie się boi i ucieka od zmartwień i rzeczywistości,o nie.
Byłam tą dorosłą suczką,która stawia czoło przeciwnościom losu i brnie na pród nie patrząc wstecz.
Zmróżyłam swoje niebieskie oczy i po policzku popłynęła mi łza szczęścia.
Pies stał,jego łapy się przęsły.
Podeszłam do niego i stanęłam do niego twarzą w twarz.
Patrzyliśmy na siebie,w jego oczach widziałam wszystkie przygody które razem przeżyliśmy.
Te dobre i te złe. Jednak wszystkie nauczyły mnie jednego-Kocham Shininh Armora i nie obchodzi mnie co na to inni,to moje życie i mój świat. I mój Shining Armor.
Zdobyłam się na odwagę,polizałam go po nosie i wtuliłam się w jego sierść.
-To znaczy tak? Zapytał.
-Tak. Uśmiechnęłam się szeroko.
(Shining Armor? <3)
Nie byłam już tą małą sunią która wiecznie się boi i ucieka od zmartwień i rzeczywistości,o nie.
Byłam tą dorosłą suczką,która stawia czoło przeciwnościom losu i brnie na pród nie patrząc wstecz.
Zmróżyłam swoje niebieskie oczy i po policzku popłynęła mi łza szczęścia.
Pies stał,jego łapy się przęsły.
Podeszłam do niego i stanęłam do niego twarzą w twarz.
Patrzyliśmy na siebie,w jego oczach widziałam wszystkie przygody które razem przeżyliśmy.
Te dobre i te złe. Jednak wszystkie nauczyły mnie jednego-Kocham Shininh Armora i nie obchodzi mnie co na to inni,to moje życie i mój świat. I mój Shining Armor.
Zdobyłam się na odwagę,polizałam go po nosie i wtuliłam się w jego sierść.
-To znaczy tak? Zapytał.
-Tak. Uśmiechnęłam się szeroko.
(Shining Armor? <3)
Od Shining Armora CD Animy
Pocałowałem ją. Byłem straszliwie szczęśliwy. Nagle za nami ukazał się zając. Skoczyłem na niego, i mieliśmy co jeść. Anima jadła pierwsza. Zjadła 3 łapy i kawałek z brzucha, a ja resztę. Był bardzo smaczny. Po chwili Anima napiła się wody z rzeki obok. Podszedłem do niej, złapałem ją za łapy i szepnąłem :
-Anima?
-Tak?-Zapytała.
-Czy zostaniesz moją dziewczyną?-Przełknąłem ślinę i czekałem na odpowiedź.
<Anima?>
-Anima?
-Tak?-Zapytała.
-Czy zostaniesz moją dziewczyną?-Przełknąłem ślinę i czekałem na odpowiedź.
<Anima?>
Od Animy C.D Shining Armora
-Ja Ciebie też i to bardzo...
Przytuliłam się do Niego.
-I taj ją zanbiję. Powiedziałam po chwili.
Pies zrobił wielkie oczy.
-Ze mną się nie zadziera,niech to będzie też lekcja dla Ciebie. Zaśmiałam się.
(Armor? Czyli jesteśmy razem? :3)
Przytuliłam się do Niego.
-I taj ją zanbiję. Powiedziałam po chwili.
Pies zrobił wielkie oczy.
-Ze mną się nie zadziera,niech to będzie też lekcja dla Ciebie. Zaśmiałam się.
(Armor? Czyli jesteśmy razem? :3)
Od Shining Armora CD Animy
Kiedy zobaczyłem Coldsnap i Animę walczące o mnie powiedziałem:
-Dziewczyny!
-Tak, kotku?-Zapytała Coldsnap.
-TYLKO NIE KOTKU!-Krzyknęła Anima wstając i warcząc.
Coldsnap warknęła, wtedy odezwałem się :
-Cold, powinnaś uszanować to, że ona jest moją dziewczyną. Znajdź sobie jakiegoś innego Husky.
Złapałem Animę za łapę i poszedłem z nią na plażę. Pocałowała mnie w policzek. Przytuliłem ją i powiedziałem :
-Kocham Cię, Anima.
<Anima?>
-Dziewczyny!
-Tak, kotku?-Zapytała Coldsnap.
-TYLKO NIE KOTKU!-Krzyknęła Anima wstając i warcząc.
Coldsnap warknęła, wtedy odezwałem się :
-Cold, powinnaś uszanować to, że ona jest moją dziewczyną. Znajdź sobie jakiegoś innego Husky.
Złapałem Animę za łapę i poszedłem z nią na plażę. Pocałowała mnie w policzek. Przytuliłem ją i powiedziałem :
-Kocham Cię, Anima.
<Anima?>
Od Animy C.D Shining Armora
Skrzywiłam się jakbym wepchała do pyska z 10 cytryn,wyszczeżyłam kły i pobiegłam za wilczycą.
Gdy zobaczyłam ją spokojnie zbierającą kwiatki,coś we mnię pękło.
-Ty s*ko! Wrzasnąłam na cały głos.
Ta spojrzała na mnie z wyrzutem.
-Czego ty do diabła chcesz?! Warknęła.
-Myślisz że bezkarnie możesz całować MOJEGO chłopaka?!
-On nie jest twój!
-A chcesz mieć krwawiącą ranę na karku?! Mogę Ci ją zafundować!
-Nie,dzięki.
-Nie pytam Cię o zdanie!
Skoczyłam na wilczycę i zaczęłyśmi się szarpać.
Raz byłam na górze,raz na dole ale nie dawałam za wygraną.
Nagle pojawił się Armor.
(Armor? XD)
Gdy zobaczyłam ją spokojnie zbierającą kwiatki,coś we mnię pękło.
-Ty s*ko! Wrzasnąłam na cały głos.
Ta spojrzała na mnie z wyrzutem.
-Czego ty do diabła chcesz?! Warknęła.
-Myślisz że bezkarnie możesz całować MOJEGO chłopaka?!
-On nie jest twój!
-A chcesz mieć krwawiącą ranę na karku?! Mogę Ci ją zafundować!
-Nie,dzięki.
-Nie pytam Cię o zdanie!
Skoczyłam na wilczycę i zaczęłyśmi się szarpać.
Raz byłam na górze,raz na dole ale nie dawałam za wygraną.
Nagle pojawił się Armor.
(Armor? XD)
Subskrybuj:
Posty (Atom)